Wyjdź poza swoją strefę komfortu, a ojcu kup wkładki do butów

Strefa komfortu… Bardzo popularne hasło... Wszędzie się je słyszy. A czym tak naprawdę jest? Dlaczego warto poza nią wychodzić? I w sumie, czy jest taka potrzeba, żeby to robić? Wyjść? W nieznane? No wyjdź! Wyjdź! I zobacz, co z tego wyjdzie.

Spokojne, przewidywalne, średnie życie
Czym jest strefa komfortu? Dlaczego tak wiele się o niej mówi? Jest to przestrzeń, w której dobrze się czujesz. Taka twoja wyspa, którą znasz centymetr po centymetrze. Wiesz, gdzie znajduje się najbardziej nasłonecznione miejsce, znasz również to najbardziej zacienione. Kontrolujesz wszystko, co się na niej dzieje. Jest miło, spokojnie i… nawet czasami zdarzają się niespodzianki. Ktoś zadzwoni, że wpadnie w odwiedziny. Wow!

Marzymy o stabilizacji i przewidywalności i nie ma w tym nic złego, ale raz po raz pojawia się myśl – marzenie. Dlaczego nie spróbować czegoś innego? Dlaczego nie chcieć więcej? Przecież jadę nad jezioro, odwiedzam znajomych, nie muszę przecież latać raz w miesiącu na drugą półkulę. Kawa na balkonie, czy spędzenie czasu z ojcem/dziadkiem też przynoszą miłą odmianę i uszczęśliwiają. Stop. Chodzi o coś innego. Chodzi o ten stan umysłu, w którym myślisz sobie: mam wiele możliwości, mam talenty, pomysły. Nie muszę średnio żyć. Mogę żyć na maxa i mogę innym powiedzieć, że też mogą.

Znaleźć coś dla siebie
Nie chodzi o robienie głupot i narażanie życia by wyróżnić się na tle innych. Spójrz po prostu krytycznie na to, co robisz i zawalcz o siebie. Znajdź balans pomiędzy tym, co cię motywuje i otwiera na innych, a tym, co cię tłamsi i zamyka. Złap równowagę w dążeniu do nowego i lepszego i nie mów, że wychodzenie poza swoją strefę komfortu to nie dla Ciebie. Zawsze możesz zawrócić lub się zatrzymać.

Jak to zrobić? Najpierw pomyśl, o czym kiedyś marzyłeś. Może nawet cofnij się pamięcią do dziecięcego okresu swojego życia. Nie koncentruj się na tym zbyt długo. Pierwsze pomysły są najbardziej cenne i oddają Twoje prawdziwe wewnętrzne pragnienia. Wczuj się w nową sytuację. Zastanów się, co mógłbyś zrobić, by zrealizować to, co Ci przyszło do głowy. Jeśli od razu masz tysiąc obaw i zaczynasz odczuwać pewną nienaturalność, a może nawet delikatnie przyspieszony rytm bicia serca, to znaczy, że prawdopodobnie, kiedy zaczniesz to realizować, wyjdziesz poza swoją strefę komfortu.

Halo! Stop! Nie od razu. Nie musisz rzucać się na głęboką wodę. Wszelkie cele, nowe zadania można realizować również małymi krokami.

Stabilizacja i dynamika
Otóż to! Stabilizacja i dynamika to chyba słowa klucze oddające chęć wychodzenia ze swojej strefy komfortu. Możesz sobie ułożyć w głowie plan i próbować nowych wyzwań (nawet przez Internet). Ważne, by regularnie opuszczać swoje ciepłe miejsce (stabilizacja) i dawać sobie możliwość zrobienia czegoś nowego (dynamika).

Weźmy za przykład uprawianie sportu. Chcesz częściej dbać o kondycję fizyczną? A może w ogóle zacząć jakąkolwiek przygodę z aktywnością? Pomóż sobie na początek i zrób sobie prezent – motywator. Świetnym pomysłem mogą być słuchawki do uszu, które nie będą wypadać podczas ruchu lub po prostu nowe wkładki do butów. Słyszałeś o wkładkach tak doskonale wyprofilowanych, że poprzez ustabilizowanie stopy poprawiają równowagę całego ciała? Takie są właśnie wkładki Balance. Przekonaj się, że zapewniają one stabilizację i dynamikę w sferze fizycznej i to dosłownie! Ich kształt gwarantuje poprawne rozłożenie środka ciężkości na pierwszy i piąty palec u stopy oraz piętę. Mało tego! Zapewniają również dynamikę całej stopie, gdyż stymulują mięśnie do pracy. Masz też do wyboru 3 wielkości:

·         Slim – do obuwia dopasowanego i eleganckiego (genialna opcja dla kobiet),
·         Standard – do obuwia uniwersalnego,
·         Space – do obuwia luźnego.

Nie musisz się już martwić, że jak pojedziesz w góry, to będziesz przekładać wkładkę z innego buta, która się już do niego dopasowała, że będzie za mała, za luźna, będzie się przemieszczać. Możesz teraz mieć różne wkładki, ale o takim samym stabilizacyjnym i dynamizującym działaniu do różnych butów. Na samą myśl o tym odczuwasz komfort? O to właśnie chodzi! Daj się namówić na prezent albo podaruj go bliskiej osobie, na której Ci zależy, którą chcesz zmotywować do wyjścia z domu, wyjścia poza strefę własnego komfortu. Pokaż innym, że można więcej, inaczej, lepiej!